środa, 11 marca 2009

100 000 zł kary za niechciane SMS-y?

Spam działa już nie tylko w internecie, ale w każdej możliwej formie elektronicznej komunikacji, także w SMS-ach. Ta druga forma rozsyłania informacji handlowych robi się coraz popularniejsza, a przedsiębiorcy chcą tą drogą atakować klientów jeszcze agresywniej. Działania te mogą jednak ukrócić nowe przepisy, nad którymi właśnie pracę zakończyło Ministerstwo Infrastruktury.

Ministerstwo Infrastruktury zakończyło prace nad projektem nowelizacji ustawy Prawo telekomunikacyjne. Projekt ma wprowadzić dodatkowe przepisy, dyscyplinujące tych, którzy rozsyłają niechciane wiadomości mailem, SMS-ami, a nawet dzwonią, podaje serwis wp.pl. Do nałożenia grzywny, która może mieć wysokość od 100 do 100 000 zł będzie uprawniony Urząd Komunikacji Elektronicznej. UKE będzie mógł ponadto odciąć od sieci tych internatów, którzy będą szkodzić integralności sieci, np. będą rozsyłać złośliwe oprogramowanie. Na specjalne polecenie urzędu abonament taki będzie musiał usunąć nieprawidłowości w ciągu dwóch dni. W przeciwnym wypadku internet zostanie mu zablokowany bez względu na to, czy jego działanie było świadome czy nie.

Skargi konsumenci będą mogli składać w specjalnych punktach, znajdujących się zarówno przy siedzibie UKE, jak i w placówkach operatorów. Obowiązek zlokalizowania spamerów będzie ciążył na dostawcach telekomunikacyjnych.

Do tej pory nie została jeszcze ostatecznie ustalona definicja SPAM-u. Jjedynym przepisem, który mógł w jakikolwiek sposób uderzać w spamerów była Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym z 2007 roku. Zakazuje ona przesyłania niezamówionej informacji handlowej drogą elektroniczną. Poza tym sama informacja handlowa musi być uczciwą praktyką rynkową, a więc m.in. nie może wprowadzać w błąd. Za karalny spam nie uważa się e-maili ani wiadomości SMS wysyłanych w celach osobistych pomiędzy osobami fizycznymi. Nowe przepisy mają na celu dokładniejsze zdefiniowanie samego SPAM-u, a także ustalenie przepisów pozwalających walczyć rozsyłaniem niechcianych wiadomości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz